

35.. *35.. by ~smallthings
Białe drzewo strzela nagle szyszkami wróbli. Tłuką się w szyby ich głodne kształty. Lękam się tylko trochę- jak obcych cieni od znajomej świecy. Omijam je gładko. Słucham nut, nie umiejąc ich rozdzielić- są wodą, w której zanurzam dłoń i udo [to z krowodylem].
Wspomnienie jest Twoim powrotem we mnie rozedrganą, ciepłą, łaknącą. Zmuszasz mnie do patrzenia w Twoje [bliskie tak] usta. Gdzieś na plecach gra Ci nagłe preludium zimy. Zaraz dotrze do karku i unieruchomi nade mną Twoją pół


34.. *34.. by ~smallthings
Kot znów spał na drodze. Pies chciał pójść w jego ślady, ale ominęłam jego desperację. Nie znam się na śmierci, na kosie, na czerni. Na ciszy głuchej. Zawsze słychać Coś. Kapanie z kranu.. kapanie ze mnie.. Chemia mnie okłamuje, zaciskam palce na plastiku, potem na brzuchu.. Noc mokra od lęków, ciężka jak ołów, ruchliwa.
Wgniatam w siebie film, ucieczki, odgłosy. Próbuję wypełnić zbytpustkę czymkolwiek. Śmiejesz się ze mnie nerwowo..
*
*
Nie mam Ci za złe wymówek. Potrafi&


33.. *33.. by ~smallthings
Toczę się słowem pod stopy.. samobójczo.. z upokorzeniem godnym lepszej śmierci.. Wojuję o komfort przegranej z każdym, kto pretenduje do większej słabości od mojej.. Upadam głucho i niespokojnie.. bez bólu niepotrzebnego.. niezauważenie.. w ciszę..
Zapłakane szyby mrożą policzek.. czoło.. palce.. Sieć kropel załamuje obraz w złudne kształty.. Patrzę i nie wierzę..
Krokiem pewnym.. znajomym.. idzie.. prosto w moje ramiona- jak mi się wydaje.. Niesie paczkę pustą spóźnionymi życzeniami.. We włosy wple


32.. *32.. by ~smallthings
Chociaż jeden rozdział. Dotykam powierzchni innych książek. Tej zaczynam się bać. Bo okazuje się, że moje życie jednak nie tak piękne, że tragiczne w zupełnie inny brudny sposób. Bo okazuje się, że oprócz rozterek ktoś ważny ma też mroczne tajemnice, odrażającą przeszłość [?], głupie znajome. Bo okazuje się, że- by mnie więcej nie ranić- trzeba mnie zabić.
Więc czytam ten rozdział. O pisaniu, gdy jest dobrze, gdy się kocha, gdy nie ma niepokoju o jutro. O wierszach, o bawieniu dzia
--